Hej, jak tam u was leci? Bo u nas to normalnie jest gites, heh:)Dzisiaj o 8 pojechałam do kuzynki, miałyśmy u niej stworzyć nowy szablon na bloga, ale ta sklerotyczna dziewczyna, zapomniała dowiedzieć się od swojego brata jakie jest hasło do laptopa, heh:) Nie miałyśmy co robić, więc uczesałyśmy sobie włoski a'la emo i zrobiłyśmy mocny make-up:) Potem w szafce u niej znalazłam grę Eurobiznes, jakoś nie lubiłam w to grać no, ale musiałyśmy coś robić, więc z nudów byłam zmuszona zacząć:) Jakoś szło, szło no igra nas wciągnęła, grałyśmy ponad 3 godz. jeszcze chwila dłużej a spóźniłybyśmy się na autobus. Nie skończyłyśmy gry, więc każda wzięła swoje karty, zapamiętałą gdzie miała domki, i coś tak jeszcze no i wzięłyśmy grę ze sobą. Najfajniej było jak szukałyśmy dość dużej torby, żeby pudełko z grą się zmieściło:) przymierzałyśmy pewnie z 10 torebek, i w końcu wzięłyśmy tą która była pierwsza, heh, my to jesteśmy niezłe:) Jak zajechałyśmy okazało się, że mojej mamci nie ma w domu, to znowu poszłyśmy do babci, a potem do cioci. Tam bawiłyśmy się trochę z naszą 7 miesięczną kuzynką i jej siostrą( 4 latka), zjadłyśmy naleśniki, to już nie były naleśnik gdyż wszystko wystygło:) Myślałam, że klucze są u cioci, a były u babci i znowu trzeba się było wracać, zanim zaszłyśmy do mnie to mama już przyjechała, ale i tak poszła do ciotki, więc zaczęłyśmy grać w ten Euro...:) Potem znowu nam odwaliło i poszłyśmy grać w siatkę z chłopakami z osiedla, potem jeszcze przyszedł kumpel mojej kuzynki, on mieszka niedaleko mnie, fajnie było. Jakoś po 5 przyjechała ciocia, a my cousin pojechała z nią, ja poszłam do domku, bo przecież nie będę sama grała z 5 chłopakami, chociaż chciałam, ale było mi jakoś tak głupio. Okazało się, że my mum jednak nie zapomniała, że ma też drugą córkę (czyli mnie, jeśli koś nie zakapuje) i kupiła mi kalendarzyk i temperówkę z HK i teczkę z little pet shop:) śliczniusie, wstawię fotki jak tylko zacznie mi działać bluetooth:) Nie miałam co robić wieczorem więc namówiłam mamę i oprawiłyśmy książki do sql:) Teraz skończyłyśmy, ja muszę lecieć bo nie posprzątałam w salonie:) papatki
foteczka HK:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz