środa, 22 września 2010

Wielki powrót;)

I am: no hej! co tam u was? bo u mnie jest sweetaśnie;) Nie pisałam długo bo byłam zajęta moimi pokemonkami, moi friends są koffani;) Gdybym miała opisać wszystko co się u mnie działo, to bym pisała trzy dni;) Ale ogółem było bosssko. Dzisiejszy dzień był odjechany;) W szkole jest extra, nie wiem jak niektórzy mogą nie chcieć do niej iść. Moje kumpele, choć są pozytywnie psychiczne (tak jak ja;)) to i tak je Koffam. Nabijanie się na lekcjach, śmiech z samego siebie, odgrywanie nauczycieli, bk z wf-isty, to jest mój świat. Teraz jest u mnie emika, byłyśmy w parku na spacerze i na dróżce leżał padalec ("padalczyca", która była w trakcie porodu), ale chwilkę później przejechał ją samochód, nie wiem czemu, ale było mi szkoda tego zwierzaczka, przecież on też ma swoje życie, a ludzi tak łatwo im go odbierają. No ale trudno. Zaraz lecę do sklepu po Tigera bo nie wytrzymam, heh, uzależnienie. Zaraz biorę się za lekcje i muszę sobie zrobić kokardkę na jutro;) No i papatki, bay;)

Emika: Hejcie! Tak w skrócie mój dzionek. Dzisiaj o 8.00 rano pojechaliśmy na wycieczkę na górę;) Nazwa... hmmm. sama nawet dokładnie nie wiem. Paliliśmy ognisko, skakaliśmy na trampolinach, ale potem było strasznie nudno, pewnie z 2 godz. siedziałyśmy na ławkach. Ale przeżyłam, chociaż moja noga odmawiała posłuszeństwa. Jak schodziliśmy na dół to zamiast jechać z innymi do szkoły zerwałam, się do mimki, mam nadzieję, że się nie kapną. Ale jakby co to powiem, że byłam w autobusie, ale się nie odzywałam, może uwierzą, chociaż wątpię. Zaraz muszę lecieć do domu, bo idę na nogach, a moja obolała kostka nie jest skłonna do ruchów. Pa pa;) 

sobota, 18 września 2010

kuzyneczka:*

Siema jak tam u was oczywiscie pisze kuzyneczka. Mojej kuzynce niechce sie pisac wiec ja cos na pisze to moj pierwszy raz i bardzo sie boje . Jak mi poszlo napiszcie w komentarzach. dzisiaj sa straszne nudy i nie ma co robic. Jutro sa urodzinki mojej naj psiapsioly. Mam nadzieje ze taka jedna szma*a nie zniszczy ich i bedzie super. Napisze wam jutro jak poszlo . papatki dzis nie ma zdjecie bo mi sie nie chce go wstawiac

sobota, 4 września 2010

Hejka;*

Hej, co tam u was słychać? hmm..? u mnie nudyy i tyle;) Wczoraj dzień minął tak szybko, że zapamiętałam tylko tyle, że był nudny;) Wczoraj nie pojechałam przebić uszów bo zaczęło padać;( Ale za to byłam dzisiaj!!(radocha). Przebiłam tak jak mówiłam, ten kolczyk na chrząstce mnie boli, a tego na dole prawie nie czuję;) Jest OK;) Szybko poszło, myślałam, że to będzie nie wiadomo jak bolało a tu nic. Jak wróciłam to zaczęłam sprzątać, tak mi szło powoli, powoli, że dopiero przed chwilą skończyłam. Mam fazę na cukierki "toffik", dzisiaj sama zjadłam paczkę, a w niej jest ich bardzo dużo;) Jutro trzeba trochę poćwiczyć (dzisiaj nie mam weny) żeby to spalić;) heh. Może jutro będzie się coś ciekawego działo, bo jak na razie to nudyyyyy, przez wielkie N, heh. To papa

czwartek, 2 września 2010

I dzień szkoły;)

Wstałam za dwadzieścia 7, zrobiłam włoski ubrałam się i wogóle. Myślałam, że będzie mi ciężko wstawać do sql, ale nie było tak źle. Wszystkie lekcje nuuuda, belfre gadają cały czas to samo "o kryteriach oceniania". Pierwsza lekcja historia, potem niemiecki, następna matma, religia i dwa w-f:) Jak wróciłam do domu to czekała mnie miła mini niespodzianka:) W końcu mam ten nowy plecak, fajniutki, szaro różowy. Moja mamcia kupiła mi też takie coś na długopisy z HK, śliczne to jest (w środku jest linijka, gumka, temperówka, spinacz do papieru, ołówek i notes) ja oszaleję przez to Hello Kitty:) heh. Moja mama już się przyzwyczaiła do mojej obsesji na punkcie tych HK, gloomych i innych... Mam też nową bluzę z kapturem (czarną) z HK,  nowe legginsy i koszulkę. Jutro jadę na przekłuwanie jeszcze dwóch kolczyków w moim uszku;) Miałam jechać z kumpelą, ale ona już sobie przebiła i muszę jechać sama, heh, jak ona mogła;) Zastanawiam się jeszcze gdzie sobie założyć te kolczyki, ale na pewno coś wymyślę. Jak już przebije to może wkleję fotkę;) Właśnie przed chwilą zgrałam sobie muzykę na mp4. Tą nową piosenkę inny "10 minuts" i Rihanny z Eminemem "Love the way you lie". Fajne. Dobra jestem jakaś zmęczona, zaraz kładę się do łóżeczka. Przytulę się do mojego pluszaczka i odpłynę w krainę snów;) Kurde ja jeszcze śpię z misiem? coś ze mną nie tak? ale co z tego;) Ja to jestem boska;) papatki

środa, 1 września 2010

Szkoła... a ja mam doła:(

Kurde, po co ludzie wymyślili szkołę? nie mogli stworzyć jakiejś maszyny, która wgrywa wszystkie mądrości? Jacy ci ludzie tępi:)No, ale dobra. W szkole myślałam, że jak się spotkam z kumpelami to będzie git, ale następna porażka:) Moja naj przyjaciółka od przedszkola postanowiła, że będzie się teraz przyjaźnić z taką jedną debilką, ale s*ka z niej, to też da się przeżyć. Przecież nie mam tylko jednej przyjaciółki, siedzę teraz z taką, która jest o wiele fajniejsza od ....Najgorsze jest teraz, że zostaliśmy w tej samej klasie, w której byliśmy w 6kl. żal.pl. Będziemy teraz na 1 piętrze zamiast na parterze gdzie zawsze jest gim.:( Będziemy tam z całą podstawówką, a 5 kl. będzie tam gdzie gim, kolejny żal.pl. Po prostu masakra. Może wszystko wyglądało by lepiej, ale przez pogodę to jest, jak dotąd, najgorszy dzień w moim życiu:) Deszcz pada dwa dni, całe dnie i  noce, po drodze już fałdy wody się leją, z korytek wody wychodzi na asfalt, rury(nie wiem jak się nazywają, wiem, że są do tego, że jak właśnie leje i jest dużo wody, to one tą wodę mają gdzieś tam przelewać) niektóre się przerwały. Dobrze, że u nas nie ma jeziora, ani rzeki. Tutaj są góry, więc wszystko spływa w dół, więc powodzi raczej nie będzie, no ale wody i tak jest masakrycznie dużo. No, na jaki ja temat zeszłam. Heh, cud, miód i orzeszki:) No okay. Jeszcze sobie nie kupiłam plecaka, więc jutro muszę iść w mojej starej torbie (i znów przez pogodę komplikacje) a mam tak  dużo książek że nie wiem jak moja torebeczka to zniesie:) No okay, może mi się humor poprawi jak jutro się ponabijam z baby od niemca, to jest dopiero super lekcja:) Ona jest taka poje*ana, że szok. Nie dość, że niedosłyszy, to jeszcze tak się o nas troszczy, że wszyscy mają ubaw. Co my powiemy to ona traktuje to poważnie, SZOKER!!! Heh, na razie to tyle, papatki:) foteczka mojej kici:)


poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Stroje na rozpoczęcie roku:)

Nie miałąm co robić to narysowałąm takie niby podobizny naszych stroi na roz. r. sql. A i jeszcze teraz na blogu mamy swoje pseudonimy:) heh, ja jestem mimka, a moja kuzyneczka emika:) a tu te stroje:)(w rzeczywistości są o wiele ładniejsze):)

zabawa na maxa:)

Dzisiaj jedziemy na miasto na basen. Trzeba kogoś poderwać, kurde ale mi odwala:)
Jaka u was jest pogoda? bo u nas cały dzień leje, leje, leje.... Wiec jedziemy na kryty basen. Dopiero się pakujemy, jeszcze nie wiadomo co wyjdzie z tych planów, bo pogoda się cały czas pogarsza:(
Jutro znowu jedziemy do miasta, muszę se dokupić jeszcze kilka rzeczy do sql, muszę wejść do sklepu z AGD i kupić sobie nową prostownicę, a jak nie będzie to muszę zamówić na Allegro:) Mam takie głupie włosy co mi się cały czas kręcą, mam prostownicę z Holden ale to już stary model, i wogóle już nie chce prostować, wypatrzyłam sobie fajną prostownicę z Remingtona. Na razie są nudy wiec piszemy . Nie wiadomo nawet czy pojedziemy  ale mam nadzieje ze tak. Papapapa


niedziela, 29 sierpnia 2010

Jeśtem siora:(

Coś mnie wzięło, zimno mnie trupi, mam stan podgorączkowy, zażyłam już Ibuprom ale to mi k*rwa nie pomaga:( No ale cóż idę już spać, zrobiłam sobie herbatkę, położyłam na kołdrę jeszcze najgrubszy z moich kocy:) to papatki:)

może doktor HK mi pomoże? heh



Mam.. a co? sposób na nudę:)

A wiecie co mnie natchnęło? wejścia na bloga:) Zaraz po poprzedniej notce, wzięłyśmy  się za rysowanie, ja chciałam narysować nasze portrety, ale to zajęło by zbyt dużo czasu, narysował śliczną dziewczynkę emo/scene, a moja kuzynka trzy śliczne zwierzaczki:) wszystko jest słodkie:)



rysuneczki dla was koffani:)

No, no, no...

widzę, że się poprawiła frekwencja:) aż 8 online!!! to nasz rekord, a blog ma dopiero tydzień:)

Dalej nudaaaaaaaaaa;(

Kurde albo my jesteśmy skrzętne, albo nie wiem już co.. dalej nie mamy co robić, siedziałyśmy na Facebook.com, znów grałyśmy w Eurobiznes, a teraz co mamy robić? masakra:) a przy okazji znalazłam na Allegro śliczniusią przytulankę HK:) tu macie link
 LINK

Śmutnia minka:(

Hej, co tam u was? Bo u mnie to masakra:(
Dzisiaj nuda, codziennie nuda a jeszcze dwa dni wakacji:( 
Wszystko nas wk*rwia i tyle:(  Teraz piszemy to we dwie, wszystko już do sql jest, wszyscy gadają o sql a my wcale nie mamy ochoty iść do szkoły:( Nie wiem zorganizujemy strajk albo coś:( Niezły pomysł, heh:() My to jesteśmy boskie,  a i już humor mi się poprawia:) Odkupiłyśmy od koleżanki mojej kuzynki, dwie stare figurki HK, są jeszcze sprzed 2000 roku. Teraz je odnawiamy. Jak skończymy to pokarzemy efekty. Muszę iść do fryzjera, chyba sobie obetnę włoski. Moja kuzynka już sobie zrobiła nową grzywkę (taką "strzępionkę"), ja mam grzywkę na bok i włosy  za ramiona:) Albo jednak nie pójdę? hmm.. sama nie wiem, ale cóż.. Szkoda, że nie ma chłopaków na podwórku poszłybyśmy grać w siatkę, heh. Ale ja zmieniam tematy, dostałam jakiejś głupawki:) 
Dobra już przestałam, coś mało osób odwiedza naszego bloga, nie mam pojęcia jak go rozreklamować:)  No dobra pa, może wieczorem coś napiszę:) papaaptki

fotka HK:)

Fotki new gadżetów:)

Miałam wam wkleić fotki tamtych rzeczy:)
proszę

- temperówka




- teczka i kalendarzyk




- i koczyki mojej kuzynki



sobota, 28 sierpnia 2010

Sobota- nudy:(

Ależ ja nienawidzę sobót. Zawsze to samo do południa posprzątam (niby sprzątam, ale i tak przez połowę pisze esy), a potem nudyyyyy. Dzisiaj jeszcze gorzej po pada deszcz, nie pada, leje jak z cebra:)  Ani wyjść  na podwórko, telewizja nie działa, bo nie ma sygnału ( mamy cyfrowy Polsat), zostaje tylko komp, ale to już żadna frajda:( Przed chwilą grałam na nk w ice towera, nie mam pojęcia jak, ale brat mojej kumpeli ma 23 000 pkt.:) niezły jest:) heh. My kuzynka dzisiaj nie przyjechała, bo pojechała ze swoją mamą na zakupy, ciekawe czy kupiła sobie coś z HK:)  
Na razie kończę, papa:) fotka gloom'ego:)


piątek, 27 sierpnia 2010

Eurobiznes:*

Hej, jak tam u was leci? Bo u nas to normalnie jest gites, heh:)Dzisiaj o 8 pojechałam do kuzynki, miałyśmy u niej stworzyć nowy szablon na bloga, ale ta sklerotyczna dziewczyna, zapomniała dowiedzieć się od swojego brata jakie jest hasło do laptopa, heh:) Nie miałyśmy co robić, więc uczesałyśmy sobie włoski a'la emo i zrobiłyśmy mocny make-up:) Potem w szafce u niej znalazłam grę Eurobiznes, jakoś nie lubiłam w to grać no, ale musiałyśmy coś robić, więc z nudów byłam zmuszona zacząć:) Jakoś szło, szło no igra nas wciągnęła, grałyśmy ponad 3 godz. jeszcze chwila dłużej a spóźniłybyśmy się na autobus. Nie skończyłyśmy gry, więc każda wzięła swoje karty, zapamiętałą gdzie miała domki, i coś tak jeszcze no i wzięłyśmy grę ze sobą. Najfajniej było jak szukałyśmy dość dużej torby, żeby pudełko z grą się zmieściło:) przymierzałyśmy pewnie z 10 torebek, i w końcu wzięłyśmy tą która była pierwsza, heh, my to jesteśmy niezłe:) Jak zajechałyśmy okazało się, że mojej mamci nie ma w domu, to znowu poszłyśmy do babci, a potem do cioci. Tam bawiłyśmy się trochę z naszą 7 miesięczną kuzynką i jej siostrą( 4 latka), zjadłyśmy naleśniki, to już nie były naleśnik gdyż wszystko wystygło:) Myślałam, że klucze są u cioci, a były u babci i znowu trzeba się było wracać, zanim zaszłyśmy do mnie to mama już przyjechała, ale i tak poszła do ciotki, więc zaczęłyśmy grać w ten Euro...:) Potem znowu nam odwaliło i poszłyśmy grać w siatkę z chłopakami z osiedla, potem jeszcze przyszedł kumpel mojej kuzynki, on mieszka niedaleko mnie, fajnie było. Jakoś po 5 przyjechała ciocia, a my cousin pojechała z nią, ja poszłam do domku, bo przecież nie będę sama grała z 5 chłopakami, chociaż chciałam, ale było mi jakoś tak głupio. Okazało się, że my mum jednak nie zapomniała, że ma też drugą córkę (czyli mnie, jeśli koś nie zakapuje) i kupiła mi kalendarzyk i temperówkę z HK i teczkę z little pet shop:) śliczniusie, wstawię fotki jak tylko zacznie mi działać bluetooth:) Nie miałam co robić wieczorem więc namówiłam mamę i oprawiłyśmy książki do sql:) Teraz skończyłyśmy, ja muszę lecieć bo nie posprzątałam w salonie:) papatki

foteczka HK:)

środa, 25 sierpnia 2010

Hej:)

Pisze z kompa kumpeli, ona właśnie poszła do łazienki, więc mam chwilkę, na notkę:) Teraz będziemy oglądać jakiś horror, chyba oszukać przeznaczenie. K... jest super, to moja naj przyjaciółka, ona też u mnie była na piżama party:) Więcej nie mam chyba nic ciekawego do napisania, do jutra:) pa

Komentarz od mojej kuzyneczki:)

Właśnie przed chwilą gdy pisałam posta, moja kuzynka spytała mnie czy mogłaby ze mną prowadzić bloga, zgodziłam się, wiem, że to dopiero początek pisania tego internetowego pamiętnika , ale ona może się przydać:) Tak opiszę wam ją tak ogólnie, więc tak ma 12 lat, jest b szczupłą blondynką, nosi okularki, ale i tak w nich wygląda fajnie, tak jak ja lubi fryzurki a"la emo, kocha HK, gloomy beara i inne. W gruncie rzeczy jest identyczna jak ja, z charakteru:) Ja jestem szczupłą brunetką i mam 13 lat. To chyba tyle:) 
 fotka HK:)

Zakupy:)

Dzisiaj rano wstałam już tak nie całkiem rano, bo było przed 12, heh, ale ze mnie śpioch. Przyjechała do mnie kuzynka i wybrałyśmy się na zakupy do miasta:) połaziłyśmy po galerii, ale jakoś nic z ciuszków nie rzucało się w oczy, wszystko było takie nudne, weszłyśmy do skalpu z ozdobami do włosów i kupiłam sobie kilka kokardek do włosów:) To niby miało być wszystko z zakupów, ale jeszcze na samym końcu wypatrzyłam sobie 2 figurki z HK, ja kupiłam różową, a moja kuzynka czerwoną:) są śliczne. Może wieczorem napiszę jeszcze jedną notkę, ale nie wiem czy będę miała czas bo idę do kumpeli na piżama party:) to papatki!

fotka figurek:)

wtorek, 24 sierpnia 2010

Jak rozpoczęła się moja historia z hello kitty:) heh

Zacznijmy...

Kiedyś trafiłam na bloga Martyny Dembińskiej http://martynadembinska.blogspot.com/.  Zafascynowało mnie jej podejście do mody i różnych postaci. Na początku uznałam, że to całe Hello Kitty jest dziecinne, ile razy widziałam jak małe dziewczynki noszą koszulki z  HK. Ale jakiegoś dnia kupiłam sobie 2 małe figurki HK, tak stały, stały i jakoś nie zwracałam na nie uwagi, ale pod czas sprzątania jeszcze raz na nie spojrzałam i o dziwo zaczęły mnie fascynować:) Potem wydrukowałam z netu fotki tego słodkiego kotka i nakleiłam na lustrze w moim pokoiku:) później kupiłam sobie naklejki z jego postacią i kilka jeszcze innych gadżetów. Teraz  kiedy widzę w sklepie jakąkolwiek rzecz HK muszę ją mieć:) Po prostu mam fioła na jej punkcie.  A tu foteczka mojego kiciusia:)